Witajcie! Aurelia Sokołowska z tej strony. Jeśli marzycie o odświeżeniu swojego salonu i zastanawiacie się, jak wprowadzić do niego modny, a zarazem ponadczasowy element, to lamele są odpowiedzią. Wiem, że perspektywa samodzielnego montażu może wydawać się wyzwaniem, ale zapewniam Was, że z odpowiednim przygotowaniem i precyzyjnymi wskazówkami, poradzicie sobie doskonale. Ten artykuł to kompleksowy, praktyczny przewodnik, który krok po kroku pokaże Ci, jak samodzielnie zamontować lamele w salonie. Dowiesz się, jakie materiały i narzędzia będą Ci potrzebne, jak przygotować ścianę oraz jak uniknąć najczęstszych błędów, aby cieszyć się pięknym i trwałym efektem.
Samodzielny montaż lameli w salonie wymaga precyzji, odpowiednich narzędzi i przygotowania podłoża.
- Wybierz lamele pojedyncze lub gotowe panele (na płycie/filcu), pamiętając o ich właściwościach (np. MDF wrażliwy na wilgoć).
- Przygotuj niezbędne narzędzia: miarkę, poziomicę, ołówek, pistolet do kleju i ostry nożyk, a także klej montażowy o silnym chwycie początkowym.
- Kluczowe jest perfekcyjne przygotowanie ściany: musi być czysta, sucha, gładka, odtłuszczona i zagruntowana.
- Montaż TV na ścianie z lamelami wymaga mocowania uchwytu bezpośrednio do ściany nośnej, nie do samych lameli.
- Lamele poprawiają akustykę pomieszczenia, zwłaszcza te na filcu, oraz wpływają na optyczne proporcje wnętrza.
- Koszty materiałów wahają się od 99 zł/m² do ponad 200 zł/m² (stan na początek 2026).

Dlaczego lamele w salonie to wciąż strzał w dziesiątkę?
Lamele to element, który w ostatnich latach podbił serca projektantów wnętrz i właścicieli domów. I choć mogłoby się wydawać, że to tylko chwilowy trend, to ja uważam, że lamele na dobre wpisały się w kanon nowoczesnych aranżacji. Ich uniwersalność i ponadczasowość sprawiają, że są doskonałym wyborem do każdego salonu, niezależnie od panującej mody. To nie tylko piękna dekoracja, ale i funkcjonalne rozwiązanie, które potrafi całkowicie odmienić charakter pomieszczenia.
Więcej niż dekoracja: Jak lamele wpływają na akustykę i proporcje wnętrza
Kiedy myślimy o lamelach, najczęściej przychodzą nam na myśl ich walory estetyczne. I słusznie! Ale to nie wszystko. Jako ekspertka w dziedzinie aranżacji, zawsze podkreślam ich funkcjonalne aspekty. Lamele, zwłaszcza te montowane na filcowym podkładzie, mają zdolność do znaczącej poprawy akustyki pomieszczenia. Działają jak panele dźwiękochłonne, redukując pogłos i sprawiając, że wnętrze staje się bardziej komfortowe i ciche. To ogromna zaleta w otwartych przestrzeniach salonowych, gdzie dźwięk często się roznosi.
Co więcej, lamele to mistrzowie optycznych iluzji! Pionowo ułożone lamele optycznie podwyższają pomieszczenie, co jest idealnym rozwiązaniem w niższych wnętrzach. Z kolei lamele zamontowane poziomo mogą sprawić, że salon wyda się szerszy i bardziej przestronny. To prosty, ale niezwykle skuteczny sposób na manipulowanie percepcją przestrzeni, co pozwala na stworzenie wnętrza idealnie dopasowanego do naszych potrzeb.
Od skandynawskiego po loft: Uniwersalność lameli w różnych stylach aranżacji
Jedną z największych zalet lameli jest ich niesamowita uniwersalność. Dzięki prostocie formy oraz różnorodności materiałów i kolorów, doskonale odnajdują się w niemal każdym stylu wnętrzarskim. W minimalistycznym, skandynawskim salonie, jasne, drewniane lamele wprowadzą ciepło i naturalność, idealnie komponując się z prostymi meblami i stonowanymi barwami. W industrialnym lofcie, ciemniejsze, surowe lamele z MDF lub te o metalicznym wykończeniu, podkreślą surowy charakter wnętrza, dodając mu nowoczesnego sznytu.
Nie bójcie się eksperymentować! Nawet w bardziej klasycznych aranżacjach, odpowiednio dobrane lamele mogą stać się eleganckim akcentem, przełamującym tradycyjny wystrój i dodającym mu współczesnego smaku. To właśnie ta elastyczność sprawia, że lamele są tak cenione i wciąż pozostają na topie.

Zanim zaczniesz: Kluczowe decyzje, które musisz podjąć
Zanim chwycisz za narzędzia i klej, musisz poświęcić chwilę na przemyślenie kilku kluczowych kwestii. Odpowiednie zaplanowanie i wybór materiałów to podstawa sukcesu każdego projektu DIY. Zachęcam Was do dokładnego przeanalizowania wszystkich opcji, aby efekt końcowy był dokładnie taki, jak sobie wymarzyliście. Pamiętajcie, że dobrze podjęte decyzje na tym etapie zaoszczędzą Wam czasu i nerwów w przyszłości.
Lamele pojedyncze czy gotowe panele na płycie/filcu? Porównanie dla niezdecydowanych
Na rynku dostępne są dwie główne kategorie lameli, a wybór między nimi zależy od Waszych preferencji, umiejętności i oczekiwanego efektu. Mamy do wyboru lamele pojedyncze, czyli listwy, które montujemy jedna po drugiej, oraz gotowe panele na podkładzie z płyty HDF lub filcu. Pozwólcie, że przedstawię Wam ich zalety i wady:
-
Lamele pojedyncze:
- Zalety: Dają większą swobodę w projektowaniu odstępów i wzorów. Idealne, gdy chcemy stworzyć bardzo indywidualną kompozycję lub pokryć niestandardowe powierzchnie.
- Wady: Montaż jest bardziej czasochłonny i wymaga większej precyzji, aby wszystkie listwy były idealnie równe i w jednakowych odstępach.
-
Gotowe panele na płycie HDF/filcu:
- Zalety: Montaż jest znacznie łatwiejszy i szybszy. Panele są już fabrycznie przygotowane z idealnymi odstępami, co gwarantuje równy i estetyczny efekt. Wersje na filcu dodatkowo poprawiają akustykę.
- Wady: Mniejsza elastyczność w modyfikowaniu odstępów. Mogą być nieco droższe w zakupie niż pojedyncze listwy.
Moja rada? Jeśli zależy Wam na szybkości i prostocie montażu, a także na doskonałej estetyce bez większego wysiłku, panele na filcu lub płycie HDF będą strzałem w dziesiątkę. Jeśli natomiast macie wizję bardzo specyficznego układu i nie boicie się wyzwań, pojedyncze lamele dadzą Wam pełną kontrolę nad projektem.
Drewno, MDF, a może PVC? Przewodnik po materiałach, ich wadach i zaletach
Materiał, z którego wykonane są lamele, ma kluczowe znaczenie zarówno dla ich wyglądu, trwałości, jak i ceny. Przyjrzyjmy się najpopularniejszym opcjom:
-
Lite drewno (dąb, jesion, sosna):
- Zalety: To kwintesencja naturalnego piękna. Drewno jest trwałe, szlachetne i wnosi do wnętrza niepowtarzalny charakter. Każda listwa jest unikalna.
- Wady: Wyższa cena, wymaga regularnej konserwacji (olejowanie, lakierowanie), jest wrażliwe na zmiany wilgotności i temperatury, co może prowadzić do pękania lub wypaczania.
-
Płyty MDF:
- Zalety: To najpopularniejszy wybór. Lamele z MDF są dostępne w ogromnej gamie wykończeń (fornir, laminat, lakier), co pozwala na idealne dopasowanie do wnętrza. Są znacznie tańsze niż lite drewno.
- Wady: Główną wadą jest wrażliwość na wilgoć. Nie nadają się do łazienek czy innych pomieszczeń o podwyższonej wilgotności, ponieważ mogą puchnąć i odkształcać się.
-
PVC/polistyren:
- Zalety: Są wodoodporne, bardzo lekkie i niezwykle łatwe w czyszczeniu. Idealne do miejsc, gdzie wilgoć jest problemem, np. w kuchniach. Są również odporne na uszkodzenia mechaniczne.
- Wady: Mogą wyglądać mniej naturalnie niż drewno czy MDF, choć nowoczesne technologie pozwalają na uzyskanie bardzo realistycznych imitacji drewna.
- Kompozyty: To materiały łączące cechy różnych surowców, np. drewno z tworzywem sztucznym. Oferują dobrą trwałość i odporność na wilgoć, będąc kompromisem między naturalnym drewnem a PVC.
Jeśli chodzi o koszty (stan na początek 2026), to musicie liczyć się z wydatkiem od około 99 zł/m² za podstawowe panele z MDF/PCV, aż do ponad 200 zł/m² za produkty wyższej jakości, zwłaszcza te z litego drewna.
Jak dobrać kolor lameli, by idealnie pasował do Twojego salonu?
Wybór koloru lameli to decyzja, która znacząco wpłynie na ostateczny wygląd i atmosferę Waszego salonu. Moja rada? Zawsze bierzcie pod uwagę ogólną paletę barw panującą w pomieszczeniu kolor ścian, podłóg, mebli i dodatków. Lamele powinny harmonijnie współgrać z resztą wystroju, tworząc spójną całość.
Jeśli Wasz salon jest niewielki lub słabo doświetlony, jasne lamele (np. w odcieniach bieli, jasnego dębu, jesionu) pomogą optycznie rozjaśnić i powiększyć przestrzeń. Z kolei ciemne kolory (np. orzech, wenge, czerń) dodadzą wnętrzu elegancji, głębi i luksusowego charakteru, ale mogą sprawić, że pomieszczenie wyda się nieco mniejsze. Pamiętajcie, że kontrast również jest ważny czasem ciemne lamele na jasnej ścianie tworzą spektakularny efekt.
Zanim podejmiecie ostateczną decyzję, zawsze rozważcie zamówienie próbek. Przyłóżcie je do ściany w różnych porach dnia, aby zobaczyć, jak zmieniają się pod wpływem światła naturalnego i sztucznego. To mały krok, który może uchronić Was przed dużą pomyłką!
Niezbędnik domowego majsterkowicza: Przygotuj narzędzia i materiały
Odpowiednie przygotowanie to, jak zawsze powtarzam, połowa sukcesu. Zanim zabierzecie się do pracy, upewnijcie się, że macie pod ręką wszystkie niezbędne narzędzia i materiały. Nic tak nie frustruje, jak konieczność przerywania montażu w poszukiwaniu brakującego elementu. Skompletujcie wszystko zawczasu, a praca pójdzie sprawnie i przyjemnie.
Kompletna lista narzędzi, bez których montaż się nie uda
Oto lista narzędzi, które będą Wam absolutnie niezbędne do samodzielnego montażu lameli. Nie pomijajcie żadnego z nich, bo każdy pełni ważną funkcję:
- Miarka: Do precyzyjnego mierzenia długości lameli i odstępów.
- Poziomica: To Wasz najlepszy przyjaciel w tym projekcie! Używajcie jej non stop, aby upewnić się, że każda listwa i każdy panel jest idealnie pionowo lub poziomo. Bez poziomicy efekt będzie daleki od profesjonalnego.
- Ołówek: Do zaznaczania linii cięcia, punktów montażowych i układu na ścianie.
- Pistolet do kleju: Do precyzyjnego i równomiernego nakładania kleju montażowego.
- Ostry nożyk (np. tapicerski): Niezbędny do precyzyjnego przycinania filcu (jeśli montujecie panele na filcu) oraz do drobnych poprawek.
- Piła (ręczna lub ukośnica): Do precyzyjnego docinania lameli na odpowiednią długość. Ukośnica zapewni idealnie równe cięcia pod kątem prostym.
- Ewentualnie: pistolet do silikonu: Jeśli planujecie wykończenie szczelin silikonem akrylowym w kolorze ściany.
Jaki klej do lameli wybrać? Sekret trwałego montażu
Wybór odpowiedniego kleju to absolutna podstawa trwałego i bezpiecznego montażu lameli. Nie oszczędzajcie na nim! Moje doświadczenie podpowiada, że najlepszym wyborem będzie klej montażowy o dużej sile chwytu początkowego. Marki takie jak "Mamut" są często rekomendowane i sprawdzają się doskonale. Dlaczego to takie ważne? Klej z silnym chwytem pozwoli lamelom utrzymać się na miejscu od razu po przyłożeniu, bez konieczności długiego podtrzymywania.
Na co zwrócić uwagę przy wyborze kleju?
- Siła chwytu początkowego: Im wyższa, tym lepiej.
- Czas wiązania: Niektóre kleje wiążą szybciej, inne wolniej. Sprawdźcie to na opakowaniu.
- Odporność na wilgoć: Ważne, jeśli lamele mają być montowane w miejscach o zmiennej wilgotności (choć do łazienek i tak rekomenduję PVC).
- Uniwersalność: Upewnijcie się, że klej jest odpowiedni do materiału, z którego wykonane są Wasze lamele (drewno, MDF, PVC) oraz do podłoża (tynk, płyta g-k).
Pamiętajcie, że oszczędzanie na kleju może skutkować odklejaniem się lameli, a co za tym idzie koniecznością powtórzenia całej pracy. Lepiej zainwestować w dobry produkt raz, niż żałować później.

Montaż lameli krok po kroku: Przewodnik od A do Z
Dotarliśmy do sedna sprawy! Przed Wami najważniejsza część artykułu szczegółowy przewodnik, który krok po kroku poprowadzi Was przez proces montażu lameli. Obiecuję Wam jasne i precyzyjne instrukcje, które pozwolą Wam samodzielnie wykonać tę pracę z satysfakcjonującym efektem. Skupcie się, a Wasz salon zyska zupełnie nowy wymiar!
Krok 1: Perfekcyjne przygotowanie ściany fundament sukcesu
Ten etap jest absolutnie kluczowy i nie można go zlekceważyć. Powtórzę to raz jeszcze: zaniedbanie etapu przygotowania ściany jest jednym z najczęstszych błędów prowadzących do odklejania się lameli! Ściana musi być idealnie przygotowana, aby klej mógł prawidłowo związać. Oto co musicie zrobić:
- Czysta: Dokładnie usuńcie kurz, brud, pajęczyny i wszelkie luźne fragmenty tynku. Ściana musi być gładka i wolna od zanieczyszczeń.
- Sucha: Upewnijcie się, że na ścianie nie ma żadnych śladów wilgoci. Jeśli macie podejrzenia, że ściana jest wilgotna, poczekajcie z montażem, aż całkowicie wyschnie.
- Gładka: Wszelkie nierówności, ubytki czy pęknięcia należy wyrównać szpachlą i przeszlifować. Lamele najlepiej prezentują się na idealnie płaskiej powierzchni.
- Odtłuszczona: Przetrzyjcie ścianę odpowiednim środkiem czyszczącym, aby usunąć wszelkie tłuste plamy czy pozostałości po farbie.
- Zaguntowana: Na koniec, koniecznie zaaplikujcie grunt. Grunt poprawia przyczepność kleju i wzmacnia podłoże, co jest niezwykle ważne dla trwałości montażu.
Krok 2: Planowanie i wymiarowanie jak uniknąć chaosu na ścianie?
Dobre planowanie to podstawa. Zanim przykleicie pierwszą lamelę, musicie dokładnie rozplanować ich układ na ścianie:
- Dokładne pomiary: Zmierzcie wysokość i szerokość ściany, którą chcecie pokryć lamelami.
- Odstępy: Jeśli montujecie pojedyncze lamele, zdecydujcie o odstępach między nimi. Standardowo to 1-3 cm, ale możecie eksperymentować. Pamiętajcie, że odstępy muszą być równe na całej powierzchni.
- Szkic na ścianie: Za pomocą ołówka i długiej poziomicy narysujcie na ścianie linie pomocnicze. To pomoże Wam utrzymać pion/poziom i równe odstępy. Możecie nawet rozrysować cały układ, aby zwizualizować efekt końcowy.
- Zaznaczanie otworów: Jeśli na ścianie są gniazdka, włączniki czy planujecie montaż telewizora, zaznaczcie ich dokładne położenie. Będziecie musieli wyciąć odpowiednie otwory w lamelach.
Krok 3 (Metoda A): Montaż pojedynczych lameli dla precyzyjnych i cierpliwych
Ta metoda wymaga nieco więcej cierpliwości, ale daje pełną kontrolę nad efektem:
- Nanoszenie kleju: Klej montażowy nanoście na tylną stronę lameli. Możecie to zrobić wzdłużnie (dwoma cienkimi paskami po bokach) lub punktowo (kilka "zygzaków" lub punktów na całej długości). Nie przesadzajcie z ilością, aby klej nie wypłynął na boki.
- Precyzyjne przykładanie: Przykładajcie lamelę do ściany, zaczynając od góry. Użyjcie poziomicy, aby upewnić się, że listwa jest idealnie pionowo. Delikatnie dociśnijcie lamelę do ściany.
- Równe odstępy: Aby utrzymać równe odstępy między lamelami, możecie użyć specjalnych dystansów (np. małych drewnianych listewek o pożądanej grubości) lub po prostu odmierzać odległość miarką.
- Dociskanie i schnięcie: Po przyklejeniu każdej listwy, dociśnijcie ją mocno do ściany. Czas schnięcia kleju znajdziecie na opakowaniu w tym czasie unikajcie dotykania i przesuwania lameli.
Krok 3 (Metoda B): Montaż gotowych paneli szybki sposób na spektakularny efekt
Jeśli wybraliście gotowe panele, Wasza praca będzie znacznie szybsza:
- Nanoszenie kleju: Klej nanoście na całą tylną powierzchnię panelu (jeśli jest to panel na płycie HDF) lub na filcowy podkład. Możecie również nanieść klej bezpośrednio na ścianę, w miejscach, gdzie panel będzie przylegał.
- Przykładanie paneli: Przykładajcie całe panele do ściany, zaczynając od jednego z rogów. Koniecznie użyjcie poziomicy, aby upewnić się, że pierwszy panel jest idealnie równo. To podstawa dla wszystkich kolejnych.
- Łączenie paneli: Panele są zazwyczaj tak zaprojektowane, aby idealnie do siebie pasowały, tworząc ciągły wzór. Zwróćcie uwagę na to, aby lamele na sąsiadujących panelach tworzyły spójną linię.
- Dociskanie: Po przyklejeniu każdego panelu, dociśnijcie go mocno do ściany, aby klej dobrze związał.
Krok 4: Docinanie i wykończenie jak profesjonalnie zakończyć pracę?
Ostatni etap to docinanie i wykończenie, które nadadzą Waszej pracy profesjonalny wygląd:
- Precyzyjne docinanie: Lamele lub panele będziecie musieli docinać na wymiar, zwłaszcza na końcach ściany. Użyjcie piły ręcznej z drobnymi zębami lub, jeśli macie taką możliwość, ukośnicy zapewni ona idealnie równe i proste cięcia.
- Wycinanie otworów: Otwory pod gniazdka czy włączniki wycinajcie bardzo ostrożnie. Najlepiej jest najpierw dokładnie odmierzyć i zaznaczyć otwór na lamelu, a następnie wyciąć go za pomocą wyrzynarki lub ostrego nożyka (w przypadku filcu). Pamiętajcie, aby nie uszkodzić materiału wokół otworu.
- Maskowanie niedoskonałości: Jeśli pojawią się niewielkie szczeliny między lamelami a ścianą lub sufitem, możecie zamaskować je za pomocą listew wykończeniowych lub silikonu akrylowego w kolorze ściany. Silikon nakładajcie równomiernie i wygładźcie palcem lub specjalną szpatułką.
"Zaniedbanie etapu przygotowania ściany jest jednym z najczęstszych błędów prowadzących do odklejania się lameli."
Tych 5 błędów unika każdy fachowiec! Czego nie robić przy montażu lameli?
Chcę, żebyście uniknęli frustracji i kosztownych poprawek, dlatego przygotowałam dla Was listę najczęstszych błędów, które zdarzają się przy montażu lameli. Świadomość potencjalnych pułapek to klucz do sukcesu. Uczcie się na cudzych błędach, a Wasz projekt pójdzie gładko!
Błąd #1: Ignorowanie stanu ściany dlaczego to prosta droga do katastrofy?
To błąd numer jeden i niestety najczęściej popełniany. Jak już wspominałam, ściana musi być idealnie przygotowana. Jeśli przykleicie lamele do brudnej, wilgotnej, nierównej lub niezagruntowanej powierzchni, to możecie być pewni, że klej nie zwiąże prawidłowo. Skutek? Lamele zaczną się odklejać, wyginać, a cała Wasza praca pójdzie na marne. To prosta droga do katastrofy, która nie tylko zepsuje efekt wizualny, ale także pochłonie dodatkowe pieniądze i czas na poprawki.
Błąd #2: Montaż „na oko” jak poziomica ratuje estetykę całego projektu?
Wiem, pokusa, żeby przyspieszyć pracę i nie używać poziomicy, jest duża. Ale uwierzcie mi, to ogromny błąd! Nawet minimalne odchylenia od pionu czy poziomu będą widoczne gołym okiem, zwłaszcza w przypadku długich, prostych elementów, jakimi są lamele. Ściana będzie wyglądać krzywo, a cały efekt estetyczny zostanie zrujnowany. Poziomica jest Waszym najlepszym przyjacielem używajcie jej przy każdej lamelu, przy każdym panelu. To gwarancja, że Wasz projekt będzie wyglądał profesjonalnie i estetycznie.
Błąd #3: Zły dobór lub aplikacja kleju co może pójść nie tak?
Wybór kleju i sposób jego aplikacji to kolejny krytyczny punkt. Użycie kleju o zbyt słabym chwycie początkowym, kleju nieprzystosowanego do materiału lameli lub do podłoża, albo nałożenie go w niewłaściwej ilości (za mało lub za dużo) to prosta droga do problemów. Lamele mogą odpadać, zwłaszcza w miejscach narażonych na obciążenia (np. przy telewizorze) lub zmiany temperatury. Zawsze czytajcie instrukcję producenta kleju i stosujcie się do jego zaleceń. Dobra jakość kleju i prawidłowa aplikacja to inwestycja w trwałość.
Błąd #4: Montaż na suficie bez dodatkowego mocowania
Jeśli planujecie montaż lameli na suficie, musicie być szczególnie ostrożni. Montaż wyłącznie na klej, bez dodatkowego mocowania mechanicznego, jest poważnym zagrożeniem bezpieczeństwa! Lamele mogą po prostu odpaść, stwarzając ryzyko dla domowników. W przypadku aplikacji sufitowych zawsze należy stosować wzmocnienia, takie jak wkręty, listwy montażowe lub specjalne systemy, które zapewnią stabilność i bezpieczeństwo. Nie ryzykujcie!
Błąd #5: Nieprawidłowe wycinanie otworów
Wycinanie otworów pod gniazdka, włączniki czy inne elementy elektryczne to moment, w którym łatwo o błąd. Brak precyzji może zniszczyć lamel, zwłaszcza te na filcu, i sprawić, że cała praca będzie wyglądała nieestetycznie. Pamiętajcie o zasadzie: "Mierz dwa razy, tnij raz". Dokładnie zaznaczcie wymiary i położenie otworu, użyjcie odpowiednich narzędzi (wyrzynarka, ostry nożyk) i tnijcie powoli i starannie. Lepiej poświęcić na to więcej czasu, niż później patrzeć na niedoskonałe wycięcia.
Zadanie specjalne: Ściana TV z lamelami jak to zrobić dobrze i bezpiecznie?
Ściana TV z lamelami to jedno z najpopularniejszych i najbardziej efektownych zastosowań tego rozwiązania w salonie. Tworzy piękne tło dla telewizora, dodając wnętrzu nowoczesności i elegancji. Jednak montaż telewizora na takiej ścianie wymaga specjalnego podejścia, aby było to zarówno estetyczne, jak i przede wszystkim bezpieczne. Oto moje wskazówki.Jak bezpiecznie zamontować telewizor na ścianie z lamelami?
Kluczowa zasada, którą musicie zapamiętać, to: uchwyt do telewizora należy montować bezpośrednio do ściany nośnej, a nie do samych lameli! Lamele, zwłaszcza te z MDF, nie są przeznaczone do przenoszenia tak dużych obciążeń. Telewizor jest ciężki i jego mocowanie musi być solidne.
Co to oznacza w praktyce? Musicie zaplanować montaż uchwytu TV jeszcze przed przyklejeniem lameli. Po zaznaczeniu miejsca na telewizor i uchwyt, precyzyjnie odmierzcie, gdzie znajdą się punkty mocowania uchwytu. Następnie, w lamelach lub panelach, które znajdą się w tym miejscu, musicie wyciąć odpowiednie otwory, które umożliwią Wam swobodny dostęp do ściany nośnej i przykręcenie uchwytu. Po zamontowaniu uchwytu i telewizora, lamele będą stanowiły piękne tło, a ciężar spocznie na solidnej konstrukcji ściany.
Sposoby na estetyczne ukrycie kabli i gniazdek za lamelami
Nic tak nie psuje efektu eleganckiej ściany TV, jak plątanina kabli. Na szczęście lamele dają doskonałe możliwości ich ukrycia. Oto kilka sprawdzonych sposobów:
- Bruzdowanie w ścianie: Najbardziej estetycznym, choć najbardziej pracochłonnym rozwiązaniem, jest poprowadzenie kabli w bruzdach wykutych w ścianie jeszcze przed montażem lameli. Kable są wtedy całkowicie niewidoczne.
- Kanały kablowe: Możecie wykorzystać specjalne kanały kablowe, które zamontujecie na ścianie, a następnie ukryjecie za lamelami. Upewnijcie się, że kanały są wystarczająco płaskie, aby lamele mogły być równo przyklejone.
- Niewielka przestrzeń za lamelami: Jeśli montujecie lamele na listwach dystansowych lub na konstrukcji, która tworzy niewielką przestrzeń między lamelami a ścianą, możecie wykorzystać tę przestrzeń do poprowadzenia kabli i ukrycia gniazdek. Wymaga to jednak precyzyjnego planowania i odpowiedniego wykończenia krawędzi.
Pamiętajcie, że celem jest nie tylko ukrycie kabli, ale także zapewnienie łatwego dostępu do gniazdek, jeśli będzie to konieczne.
Przeczytaj również: Jaki obraz do szarego salonu? Wybierz idealny i uniknij błędów!
Planowanie otworów na uchwyt i gniazdka o tym musisz pomyśleć wcześniej
To jest moment, w którym precyzja jest absolutnie kluczowa. Zanim przykleicie jakąkolwiek lamelę, musicie dokładnie zaplanować i wykonać otwory na uchwyt TV, gniazdka, włączniki i inne elementy elektryczne. Moja rada: stwórzcie sobie szczegółowy rysunek ściany z zaznaczonymi wszystkimi punktami. Następnie przenieście te wymiary na lamele, które będą w tych miejscach. Wykonajcie otwory w lamelach, zanim zostaną przyklejone do ściany. Późniejsze poprawki są niezwykle trudne, a często prowadzą do uszkodzenia materiału i nieestetycznego wyglądu. Dobre planowanie na tym etapie zaoszczędzi Wam wiele nerwów i zapewni perfekcyjny efekt końcowy.
